Dzieciństwo w opresji

Podtytuł: 978-83-7587-078-7
ISBN:
38,00 zł
Rozdział pierwszy niniejszej książki przedstawia konkretny przykład z a b a w y d z i e c i ę c e j i wyjaśnia, jakie możliwości kształcenia oferuje dzieciństwo, w którym dziecko ma szansę przeprowadzać różnorodne sensoryczne, motoryczne, rozwijające ducha i duszę doświadczenia, które wielostronnie pobudzają siłę fantazji, oraz nabywać istotnych kompetencji moralnych w s p o n t a n i c z n e j aktywności
Ilość

 

Rozdział pierwszy niniejszej książki przedstawia konkretny przykład z a b a w y   d z i e c i ę c e j i wyjaśnia, jakie możliwości kształcenia oferuje dzieciństwo, w którym dziecko ma szansę przeprowadzać różnorodne sensoryczne, motoryczne, rozwijające ducha i duszę doświadczenia, które wielostronnie pobudzają siłę fantazji, oraz nabywać istotnych kompetencji moralnych w s p o n t a n i c z n e j aktywności. Jest to jednak możliwe tylko wówczas, gdy wychowanie na poziomie przedszkola i szkoły podstawowej nie jest ograniczone do ofert i działań edukacyjnych „dostosowanych do potrzeb gospodarki” i „gwarantujących zachowanie zasadniczych celów”. Zastąpienie spontanicznej zabawy przez instrukcję lub samodzielnej eksploracji otoczenia (co nazywa się czasem myląco „pedagogiką zabawy”) przez ekonomicznie zorientowane instytucje edukacyjne oznaczałoby – jak zostanie to ukazane – zahamowanie rozwoju „podstawowych kompetencji”, które w rzeczywistości są niezbędne do podejmowania różnych wyzwań przyszłości. Jeżeli przy tym niemieckie przedszkole jest przedstawiane zainteresowanym imigrantom jako g r u p a z a b a w o w a (playground rather than a pre-school), daje to powód do wskazania, że t a odmiana czystej pedagogiki zabawy i działania nie powinna być tutaj faworyzowana. Twierdzenie, że przedszkola rzeczywiście zaspokajają prawdziwe, różnorodne p o t r z e b y   d z i e c i   w   z a k r e s i e   e d u k a c j i, budzi wiele wątpliwości. Obok jakże istotnej dla rozwoju dziecka zabawy edukacja przedszkolna powinna obejmować opowiadania, wycieczki na łono natury oraz wycieczki do zakładów rzemieślniczych, działania rozwijające aktywność percepcyjno-motoryczną, ćwiczenia pobudzające do obserwacji własnego otoczenia oraz inne działania pedagogiczne tworzące możliwie jak najszersze i odpowiadające potrzebom rozwojowym dziecka przestrzenie edukacyjne. Nie chodzi tutaj oczywiście o przesuwanie czasu rozpoczynania nauki szkolnej do wieku przedszkolnego.

Opisane powyżej dążenie do tworzenia wolnych przestrzeni dla rozwoju i edukacji dziecka zwraca się także przeciw coraz mocniej uwydatniającej się w społeczeństwie kulturze, którą północnoamerykańscy psychologowie i przedstawiciele nauk społecznych określają jako rapid-fi re culture, czyli „kultura szybkostrzelna”. Formy przejawiania się i oddziaływania tego agresywnego, skomercjalizowanego i hamującego możliwości rozwoju p r z e m y s ł u   k u l t u r o w e g o zostaną skonkretyzowane w następnym rozdziale. Poprzez pojęcie to rozumiemy wszelkie – wyprodukowane na masową skalę j e d y n i e   w   c e l a c h    k o m e r c y j n y c h zabawki, komiksy, książki dla młodzieży, filmy telewizyjne, opery mydlane, muzyczne DVD itd., które dzisiaj w coraz większym stopniu określają i ideologicznie ukierunkowują dziecięce światy życia codziennego.

 

Dzieci i nastolatki zmagają się z nieuchronnymi wyzwaniami i kryzysami i są przy tym bardziej niż kiedykolwiek przedtem „przyjaźnie wspierane” przez media i rynek.

 

Sama „młodość” staje się wytworem przemysłu na przykład w świecie mody i reklamy. M ł o d z i nie są zresztą j e d y n i e fashion victims („ofiarami mody”), lecz sami ustanawiają trendy subkulturowe i niekiedy bardzo krytycznie ustosunkowują się do produktów przemysłu kulturowego lub przeciwstawiają się im za pomocą różnych strategii destrukcji10. Dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym są natomiast całkiem bezbronne wobec masowych (i jak to zostanie ukazane, pod wieloma względami szkodliwych) wpływów współczesnego przemysłu kulturowego – ma to miejsce zawsze wtedy, kiedy rodzice nie wspierają swoich dzieci w ich powolnym rozwoju i dojrzewaniu i nie kształtują w nich krytycyzmu i twórczego oporu. Następny rozdział umożliwia pierwsze spojrzenie na wpływy przemysłu kulturowego na dzieci.

Dalsze rozdziały tej książki pogłębiają krytyczne spojrzenie na współczesne destrukcyjne tendencje w dziecięcej codzienności. Omówię w nich nie tylko wyniki badań, które dotyczą o d d z i a ł y w a n i a n a d z i e c i e l e k t r o n i c z n y c h m e d i ó w o p e r u j ą c y c h o b r a z e m, ale również oddziaływania określonych h i s t o r y c z n y c h w z o r ó w i n t e r p r e t a c j i ś w i a t a lub s p o s o b u „o d c z y t y w a n i a” r z e c z y w i s t o ś c i, które wyrażają się zarówno w zabawkach, komiksach, książkach dla dzieci i ofertach reklamowych, jak i w kierunkach myślenia i formułach językowych nauk pedagogicznych i polityki oświatowej. Dwa przeciwstawne sobie stanowiska, które mają szczególne znaczenie dla tematyki związanej z dzieciństwem, są tutaj uwydatnione: t e c h n o k r a t y c z n a p os t a w a w o b e c e d u k a c j i i h u m a n i s t y c z n a k o n c e p c j a e d u k a c j i.

Jako h u m a n i s t y c z n y określam taki system edukacji, jaki nie ukierunkowuje dzieci na określone z góry cele społeczne, lecz dąży do tego, aby kształcić młodzież wielostronnie i zachęcać ją do postawy otwartości na przyszłość. U źródeł takiego wyobrażenia o kształceniu leży pogląd, zgodnie z którym indywidualne procesy edukacyjne n i e podlegają daleko idącemu planowaniu i nie mogą być sterowane technologicznie. Edukacja wielostronna daje dorastającemu człowiekowi szansę stania się w przyszłości osobą samodzielną i odpowiedzialną, uspołecznioną i kompetentną, osobą, która konstruktywnie przyczyni się do rozwoju społeczeństwa, w którym żyje. Chodzi tutaj o społeczeństwo, w którym – właśnie dzięki tej nowej generacji – być może będą urzeczywistniane postulaty, struktury i orientacje całkiem odmienne od tych jakże chętnie obmyślanych dzisiaj.

 

Christian Rittelmeyer

 

 Z języka niemieckiego przełożyła

Barbara Kowalewska

978-83-7587-078-7
100 Przedmioty

Rittelmeyer Christian

Profesor doktor Christian Rittelmeyer (ur. 1940) studiował pedagogikę na Uniwersytecie w Dortmundzie oraz psychologię na uniwersytetach w Marburgu i  Hamburgu. Do 2003 roku był profesorem nauk o wychowaniu na wydziale pedagogicznym Uniwersytetu w Getyndze. Jest członkiem Koła Pedagogicznego „Nauki o Wychowaniu a Pedagogika Waldorfska”,  działającego w Stuttgarcie na Seminarium Pedagogiki Waldorfskiej przy Wolnej Szkole Wyższej (Arbeitskreis „Erziehungswissenschaft und Waldorfpädagogik”, Freie Hochschule, Seminar für Waldorfpädagogik).

Liczne studia badawcze Christiana Rittelmeyera dotyczą zwłaszcza pedagogicznie zorientowanej psychologii, metodyki badań w naukach pedagogicznych, antropologii pedagogicznej oraz historii szkolnictwa.

Jest autorem wielu publikacji. Najważniejsze z publikacji książkowych to: W. Lippitz, Ch. Rittelmeyer (red.), [k]Phänomene des Kinderlebens: Der Blick der Puppe. Selbstgefühl und soziale Phantasie im Kinderspiel[k] (Fenomeny życia dzieci. Spojrzenie lalki. Odczucie samego siebie a fantazja społeczna w zabawie dziecięcej), 1990; H. G. Herrlitz, Ch. Rittelmeyer (red.), [k]Exakte Phantasie[k] (Precyzyjna fantazja), 1993; [k]Pädagogische Anthropologie des Leibes. Biologische Voraussetzungen der Erziehung und Bildung[k] (Pedagogiczna antropologia ciała. Biologiczne uwarunkowania wychowania i edukacji), 2002; [k]Über  die ästethische Erziehung des Menschen. Eine Einführung in Friedrich Schillers pädagogische Anthropologie[k] (O estetycznym wychowaniu człowieka. Wprowadzenie do pedagogicznej antropologii Fryderyka Schillera), 2005; Ch. Rittelmeyer, H. Klünker, [k]Lesen in der Bilderschrift der Empfindungen. Erziehung und Bildung in der klassischen griechischen Antike[k] (Odczytywanie pisma obrazkowego doznań. Wychowanie i edukacja w starożytnej Grecji), 2005; [k]Frühe Erfahrungen des Kindes. Ergebnisse der pränatalen Psychologie und der Bindungsforschung. Ein Überblick [k] (Wczesne doświadczenia dzieci. Wyniki badań psychologii prenatalnej i badań nad edukacją. Przegląd), 2006; [k]Was sollen Kinder lesen? Kriterien, Beispiele, Empfehlungen[k] (Co dzieci powinny czytać? Kryteria, przykłady, zalecenia), 2009.

 

Przedmowa do wydania polskiego

 

Słowo wstępne

 

  1. Ograniczenie możliwości rozwoju dziecka poprzez przemysł kulturowy

 

Ćwiczenie podstawowych kompetencji w zabawie

Zabawa a kompetencja technologiczna

Konkurencyjność mediów posługujących się ekranem wobec zabawy

Zagrożenie swobodnej zabawy dziecięcej przez przemysł kulturowy

Kultura szybkostrzelna: przemoc i pośpiech w świecie, który otacza dziecko na co dzień

Cielesne skutki kultury stresu

 

  1. Kultura mediów posługujących się ekranem i jej negatywny wpływ na rozwój duchowy, społeczny i cielesny dziecka

 

Czy telewizja i gry komputerowe powodują zmiany w mózgu dziecka?

Oddziaływanie telewizji i gier komputerowych na zdolności kognitywne dzieci

Raz jeszcze: nowoczesne media elektroniczne – dobrzy czy źli budowniczy ludzkiego mózgu?

Wykształcenie ogólne a cywilizacja techniczna

 

  1. Humanistyczno-estetyczny i technokratyczno-ekonomiczny model edukacji

 

Tendencje w pedagogice: polityka oświatowa a historia mentalności

Edukacja czy instrukcja? Wypieranie celów edukacji humanistycznej

przez technokratyczno-ekonomiczne plany oświatowe

Mechanizacja życia codziennego dzieci

„Postmodernistyczny” model edukacji w opozycji do technokracji

 

  1. Dzieciństwo: aspekty fizyczne i psychiczne

 

Raz jeszcze: edukacja w zabawie dziecięcej

O relacji między „centrum” (mózg) a „peryferiami” (tułów i kończyny)

Skracanie dzieciństwa na płaszczyźnie biologicznej: fenomen akceleracji

Dzieciństwo w opresji

       Po przeczytaniu tej książki zabrałam mojego 2,5-rocznego synka sprzed telewizora i kupiłam farby do malowania rękami. Teraz, jeśli ogląda tele­wizję, mam naprawdę duże wyrzuty sumienia. Dla­czego? Bo uwierzyłam Rittelmeyerowi, że telewizja szkodzi dzieciom. Zabiera im więcej niż daje. Nie­miecki pedagog przekonał mnie, że lepiej jest, gdy to ja uczestniczę w zabawie syna, a nie telewizor albo komputer. Skazane na kulturę szybkostrzelną - cięcia, szybkie obrazy, nagłe zmiany perspektywy - dzieci im więcej mają do oglądania, tym mniej mają do powiedze­nia". Telewizja i komputer serwują tak przeładowaną danymi i efekta­mi specjalnymi sieczkę, że nie zostawiają miejsca na dziecięcą fantazję ani na własny obraz rzeczywistości - robi to za nich telewizja. Dlatego kilkuletni chłopczyk wyskakuje z okna, bo myśli że jest Supermanem. Dziecko-widz porwane za młodu" przez powódź obrazów, będzie niespokojnym dorosłym, niecierpliwym, pozbawionym zdolności em­patii i niezdolnym do przyjaźni i miłości. Straszna perspektywa.

Dlaczego zabieramy dzieciom dzieciństwo? Dlaczego wychowujemy dzieci na konsumentów? Dlaczego mali widzowie wcinają reklamy jak cu­kierki? A przede wszystkim, dlaczego stają się powierzchowni, agresywni, niecierpliwi i zamknięci na innych? Rittelmeyer w prosty, intrygujący i prze­konujący sposób tłumaczy, dlaczego tak się dzieje. Ta książka nie zostawi żadnego rodzica obojętnym. O ile zależy mu na dobru swojego dziecka.

 

Magazyn Literacki "Książki", nr 12/2009

Joanna Habiera

 


 

O ile Rainer Patzlaff  w swojej książce przedstawiał fizjologiczne skutki oglądania przez dzieci telewizji, tak Christian Rittelmeyer porusza tematykę szczerszą próbując nakreślić zależność między rozwojem dzieci, myśleniem o tymże rozwoju, a technicyzacją życia codziennego, w tym także edukacji.

Przerażające jest to, w jaki sposób (pod względem intensywności i zasięgu) producenci zabawek "uczących", multimedialnych, próbują lekceważąc doniesienia psychologów i pedagogów, wmówić rodzicom, że coś, co wydaje dźwięki, mruga i świeci jest dla rozwoju dziecka lepsze niż zabawka, której nie możemy nazwać interaktywną, ale która pozwala dziecku rozwijać wyobraźnię, fantazję.

Autor krytykuje idee wczesnej edukacji dzieci kosztem czasu zabaw, doświadczania świata w tempie dziecku właściwym. Obnaża kulisy pomysłów kolejnych ministrów edukacji, którzy chcą nakłonić rodziców, by swoje dzieci już w wieku pięciu lat zmusić do zgłębiania tajników nauk wszelkich w szkolnych ławkach.

Propagujący okablowanie  internetem i skomputeryzowanie także nie znajdą u Rittelmeyera poparcia. Autor omawia dokładnie jakie szkody czynią w umysłowości dzieci komunikaty przekazywane przede wszystkim wizualnie.

Równie trafnie Autor podsumowuje współczesne szkolnictwo, które, jego zdaniem, w dużej mierze opiera się na standardach, wymierności, efektywności, testach i technologiach przeradzając się z edukacji w instrukcję.

Christian Rittelmeyer napisał doskonałą książkę, której lektura może co wrażliwszych rodziców/nauczycieli przerazić. Ale chyba lepiej się przerazić niż nie wiedzieć? Kultura szybkostrzelna to to w czym żyjemy - pora się zorientować jakie mogą być jej skutki.

P.S. Czy krowa w podręczniku Waszych dzieci (o ile w ogóle się tam znajduje) hasa szczęśliwa po łące, czy przedstawiona jest jako producent mleka?

 

 

źródło:  http://prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com/2010/01/christian-rittelmeyer-dziecinstwo-w.html

 

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło